Contact

Jestem szalonym zbieraczem kwiatów. Ciężko jest mi oprzeć się przed zakupem kolejnego zielonego domownika, bo za każdym razem gdy mijam je w sklepie, krzyczą do mnie z półek, by zabrać chociaż jednego z nich ze sobą do domu.. Kocham wszystkie napotkane i powiększam swoją zieloną rodzinkę stale o nowe egzemplarze. Uważam, że dom bez kwiatów to dom bez życia. Troszczę się o nie i rozmawiam z nimi przed snem i poranku, podczas codziennego rytuału zraszania liści. Cieszę się jak dziecko (a może bardziej jak matka) z każdego nowego pędu, czy listka wypuszczonego przez moich podopiecznych. Z podróży zamiast pamiątek często przywożę sadzonki napotkanych roślin. Jak dotąd udało mi się dać nowy dom portugalskiej agawie i chorwackim oraz francuskim sukulentom <3 Na kuchennym parapecie nieudolnie staram się hodować zioła, a od niedawny na balkonie próbuję swoich sił z pomidorami! Hodowla roślin uspokaja, cieszy i daje poczucie odpowiedzialności za żywe istoty.

Kocham piwonie, które kojarzą mi się z ogródkiem babci za czasów dzieciństwa. Uwielbiam przejść się na łąkę i zerwać naręcze polnych kwiatów. Kocham też bukiety polnych kwiatów które sama zerwę podczas spaceru. 

Back To Top